piątek, 24 sierpnia 2012

Hej:)

Jakos ciagle brak czasu na nowa notke na blogu :) Ale zmotywowalam sie w koncu aby cos napisac:)

Ostatni weekend spedzilismy nad jeziorkiem na ognisku. Bylo pieczenie kielbasek i tance :) Mala zazdrosc ? Do tanca zostalam poproszona :) niby mowi ze nie a wszyscy mowili ze zazdrosny byl :D to milo:)




 
Nad jeziorko pojechalismy na 2 dni i pierwszy raz zostawilismy nasze dziecko same w domu:) czasem trzeba :) ost upodobal sobie spanie w kartonie i wylegiwanie sie na balkonie w trawce:)
 

 
 

 
 
Nie wiem jak u was ale u nas zerwala sie okropna wichura i poniszczyla wiele drzew , miedzy innymi przed naszym blokiem drzewko sie rozjechalo ze tak powiem:) na dzialce zniszczylo zupelnie nam namiot przed domkiem :(

Bylismy tez w kosciele ustalic termin slubu i nawet milo to spotkanie wypadlo:) Data ustalona , zespol jest sala zdjecia kamera dekoratorka tez :) Zamowilam pierwszy ozdoby mimo iz jeszce troche czasu ale chcemy rozlozyc koszta w czasie :) dzis je odbiore mam nadzieje ze beda zgodne z oczekiwaniami:) W pazdzierniku wybieram sie szukac sukienki to dopiero bedzie :)


AAA dzis mam wolne ale nic mi sie nie chce bo naspzratalam sie za wszystkie czasy i na obiad zwykly pospolity obiad :D ale czasem tez tak dobrze :)


Pozdrawiam :)
 
 

niedziela, 12 sierpnia 2012

Weekendowo jedzeniowo:)

Na wstepie dziekuje za tak mily odzew pod ostatnia notka. Ciesze sie ze jest tyle milosniczek zwierzat i ze nie jest wam obojetny ich los. Ja rowniez nie wyobrazam sobie jak mozna znecac sie nad zwierzetami , przywiazywac do drzewa w lesie swojego przyjaciela ehh :( Porusza mnie tez los zwierzat uzywanych do wszelkiego rodzaju testow, biedne rozumne malpki latami siedza w ciasnej klatce i cierpia, teraz konie nad Morskim Okiem maja nieciekawie :( Zal mi tez zwierzat, ktore na codzien zjadamy tez musza sie nacierpiec ale co zrobic tak ten swiat skonstruowany.


A teraz troszke weselej. Jeszcze o mnie nie wiecie tego ze jak wiele z was uwielbiam gotowac:) Gotujemy razem z moim narzeczonym zdrowo. Nie uzywamy kostek polepszaczy itd :)  Ostatnio byla botwinka ( poraz 3 w tym sezonie i mam nadzieje ze ostatni a na dzialce dalej jej pelno - czesc zamrozilam ). Dzis zdjecia beda slabej jakosci bo starym aparatem albo komorka :)



Prowadzimy na dzialce swoj maly warzywniaczek:) Mamy ogorki , troszke pomidorkow, buraczki, kaparepa, marchewka pietruszka, rzodkiewka , seler i ddddddduzoo pachnacego koperku , ktory juz pomrozilam :) Oprocz tego owoce jablka gruszki porzeczki agrest wingron jezyna sliwki czeresnie:)
Wspaniale jest miec taka dzialke ogrodnicza a pomyslec ze politycy  ciagle cos kombinuja , aby je pozabierac ludziom. Kilka zdjec z dzialki:







W weekend bylismy tez z rodzicami nad jeziorkiem gdzie odbywalo sie wedzenie swojskiej kielbaski, normalnie niebo w gebie :) Nie ma porownania z tymi sklepowymi:) A przebiegalo to tak:








Potem wybralismy sie na laczke aby nazbierac szczawiu :) domyslacie sie pewnie co z niego bedzie. uwielbiamy szczawiowa z jajkiem :) zbiory byly owocne;)


Pozdrawiam :)))

środa, 8 sierpnia 2012

Nasze dziecko :)))

Na wstepie dziekuje za mile komentarze. Myslalam ze nie ma tu zyczliwych osob jednak sie mylilam i bardzo sie ciesze.

Chcialabym wam dzis przedstawic trzeciego czlonka naszej rodziny :) Nie wiem po kim jest czarny bo rodzice sa biali:) Oczywiscie znalezisko na dworze, gdyby nie my juz by nie nie zyl:) A tak zyje i okrutnie psoci. Jego ulubione zajecie to przynoszenie z lazienki rolki papaieru toaletowego i rwanie po calym pokoju, rozkopywanie doniczek z kwiatami :( i skakanie po najwyzszych polkach. Do aniolkow nie nalezy no ale nic nie poradzimy kochac musimy :)



Wiem, ze nie wszyscy lubia zwierzeta jednak ja nalezy do tych osob ktore bez nich zyc nie potrafia. Dokarmiam koty podworkowe w ramach mozliwosci pomagam potrzebujacym . Na koncie juz mam uratowanie malego kocurka , ktory zostal porzucony w swmietniku w kartonie. Znalazlam mu domek i teraz jest duzym szczesliwym kocurem:)


Na zdjeciu u mamy na rekach :) takze jak to mowia warto pomagac :) Do uslyszenia

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Koniec

Macie racje nie bede pisala bloga bo poprostu nie ma dla kogo. Wiekszosc w tym blogowym swiecie to oszolomy. Przepraszam z gory za to stwierdzenie, ale niestety niektorzy nie maja swoich zajec i co robic i wietrza sensacje na blogu i ekscytuja sie ze moga kogos obrazic. Taka krytyka byla ze nie mozna obrazac itd a robicie to samo. Obrazliwe komentarze usunelam. Teraz juz sie nie dziwie jak Iwona tyle razy blokowala swojego bloga, dzieki takim osobom odechciewa sie cokolwiek napisac. Polska rzeczywistosc niestety. Chcialam normalnie milo ... Nie wyszlo. Pozdrawiam i do widzenia wszystkim . Dziekuje za odwiedziny mimo wszystko. Powodzenia w zyciu:)

Jak sie poznalismy + dieta przedslubna :)))

Witam serdecznie w ten jakże pochmurny poniedziałkowy poranek :)

Dziekuje wszystkim za komentarze , szczegolnie za te mile:) Skoro juz zdecydowalam sie czasem cos napisac nie chcialabym , aby kazdy kto wchodzi pisal tylko o Lesli :( o tym , ze ja to na pewno ona itd :)  Jesli ktos ma ochote mnie podczytywac to zaparszam i bardzo sie ciesze. Tak samo z zostawieniem adresow bloga - jesli ktos ma ochote zebym go odwiedzila to chetnie to zrobie i zapoznam sie :)
 Cenie sobie inetrnetowe znajomosci , poniewaz swojego narzeczonego wlasnie w internecie poznalam. Bylo to dokladnie 12 lat temu odezwalam sie do niego na gg , losowo wybralam jego po wpisaniu wieku i miasta:) Potem pierwsze spotkanie i dalej rozmowy przez internet , az w koncu wyszlo ze jestesmy razem. I tak oto jestesmy juz 8 lat 6 miesiecy i 30 dni :) To bardzo dlugo tak uwazam dlatego wlasnie zdecydowalismy sie w koncu zaegalizowac nasz zwiazek ;d

 Z racji tego ze pozostalo do slubu niespelna 10 miesiecy postanowilam o siebie zadbac i zrzucic pare kg. Nigdy nie bylam gruba jadlam do woli przy 173 cm 63 kg wagi . Najlepiej jednak czuje sie jak waze 60 kg i do tego zmierzam. Przede wszystkim ograniczylam jedzenie. Skorzystalam z kalkulatora na internecie i wyszloz ze powinnam codziennie 1400 kalorii zjesc :) I tak tez czynie. Zastanawiam sie tylko ile kalorii zjadalam wczesniej bo przy tych 1400 ciagle jestem glodna:)

Do tego oczywiscie troche sportu
- raz w tygodniu chodzimy na basen
- codziennie skacze na skakance o takiej jak na zdjeciu i szczerze moge ja wam polecic, liczy skoki i kalorie nawet, czas treningu. Zeby stracic troche kalorii trzeba sie napaarwde naskakac ale nie wiem jak wy ale ja uwazam ze skakanie jest calkiem przyjemne ;d

- oczywiscie cwicze rowniez brzuszki ( zastanawiam sie nad 6 weidera) ale podchodze do niej juz chyba 4 raz i nie moge jej dokonczyc w polowie brak mi motywacji:)
- i na koniec cwicze z hantelkami i tutaj zakupilam takie i rowniez moge je wam polecic jednak kolor szary z czasem sie troszke brudzi jakabym kupowala drugi raz kupilaabym czarne:)



Nie wiem czy to co robie wystarczy aby zrzucic okolo 4kg i ujedrnic uda i brzuch ale mam taka nadzieje. A moze ktoras z was ma jakis tajny sposob ?

Pozdrawiam

piątek, 3 sierpnia 2012

Powitanie i przywiedle kwiatki urodzinowe ;D


Wypadaloby się przedstawic na poczatku:) Mam na imię Paulina i mam 26 lat i jestem ... nie nie :P to brzmi jak na wiadomym spotkaniu w wiadomej grupie :P Mam kochanego narzeczonego z ktorym jestesmy już razem 8 lat , w narzeczenstwie 8 miesiecy i w przyszlym roku w czerwcu bierzemy wymarzony slub :D

Tak jak wczoraj wspominałam miałam urodzinki:) W weekend spotkaliśmy się z rodziną aby je uczccic. Od narzeczonego dostałam sweterek , który sama sobie wczesniej wybrałam i ............ bukiecik nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że były to różyczki gdzie każda głowka owinieta byla taka jakby nitka do ozdabiania bo kwiaty byly nieswieze wrecz zdechle :) kwiaciarka sobie poradzila wcisnela zwiedle roze i zadowlolna ja bylam mniej zadowolona , ze moj narzeczony tego nie zauwazyl:) no ale nie ma co wybrzydzac najwazniejsze ze pamietal i sie postaral :) faceci chyba tak maja ze sie slabo znaja na kwiatkach:) Zastanawialam sie czy powiedziec to narzeczonemu czy moze nie wypada, ale stwierdzilam ze jak nie powiem to nast razem tez da sie oszukac i wspomnialam:)



czwartek, 2 sierpnia 2012

Witam

Jestem nowa wlascicielka bloga;) stalo sie to przez przypadek. Z ciekawości weszłam na bloga Lesli ktory byl ususniety a nazwa była wolna , myślałam że to żart i nie da się założyć bloga ale nacisnęłam i się udało:) Szczerze mówiąc nie miałam w planach blogować ale skoro tak wyszło to może warto zacząć ? tylko zstanawiam sięczy jest to dobre miejsce. Z Australią to ja nie mam nic wspólnego:) Mieszkam w Polsce i jest mi z tym dobrze:) Na moim blogu na pewno nie bedzie obrazania nikogo bo do takich osob nie naleze :) A Iwone podczytuje juz dlugo i uwazam ze jest swietna mama:)


Tak w ogole to pierwszy dzien mojego blogowania wypada w moje urodziny. Tak dzis mam urodzinki chyba sprawilam sobie tym blogiem  prezent:)

pozdrawiam